opowiadania milosne

Milimetr napisal(a):


Do tej pory sopro miało takie fugi Saphir 5 ale nie pasują mi kolory.


Co do kolorow fugi to mam pytanie. Dotychczas uzywalem tylko fugi Atlasa o
kolorze grafitowym. Kladzie sie ją jednak (tak slyszalem) podobno ciezko,
strasznie sie rozmazuje, jest jak sadza. Na taki kolor zdecydowalem sie,
poniewaz wydaje mi sie, ze kazdy inny kolor bedzie sie zwyczajnie
nieregularnie brudzil. Np. biala fuga stanie sie siwa (w dodatku oczywiscie
nie rowno) itd. Prawda to ? jaki kolor fugi polecicie do zielonkawych
kafelek w lazience na podloge ? Czy do ogrzewania podlogowego potrzebna jest
jakas specjalna fuga ?

..co do ogrzewania podłogowego to musi być klej elastyczny i fuga również
(nie zaszkodzi jak dasz również większy odstęp między płytkami np 3mm
zamiast np 2mm.) Osobiście nie znalazłem nic tańszego i równie dobrego jak:
Cekol C-10 - klej elastyczny i Mapei - fuga elastyczna - są naprawdę
super....

Użytkownik "Daniel Jakubowski" <danieljakubow@SPAMSTOPos.plnapisał w
wiadomości
Milimetr napisal(a):

| Do tej pory sopro miało takie fugi Saphir 5 ale nie pasują mi kolory.

Co do kolorow fugi to mam pytanie. Dotychczas uzywalem tylko fugi Atlasa o
kolorze grafitowym. Kladzie sie ją jednak (tak slyszalem) podobno ciezko,
strasznie sie rozmazuje, jest jak sadza. Na taki kolor zdecydowalem sie,
poniewaz wydaje mi sie, ze kazdy inny kolor bedzie sie zwyczajnie
nieregularnie brudzil. Np. biala fuga stanie sie siwa (w dodatku
oczywiscie
nie rowno) itd. Prawda to ? jaki kolor fugi polecicie do zielonkawych
kafelek w lazience na podloge ? Czy do ogrzewania podlogowego potrzebna
jest
jakas specjalna fuga ?

--
Pozdrawiam
Daniel Jakubowski
| www.danieljakubowski.prv.pl | www.grupynews.prv.pl |


Punkt pierwszy: kafelki lecą na łeb, na szyję, czyli wizja
katastroficzna, której urzeczywistnienia wolałabym uniknąć, tym
bardziej, że chodzi o _mój_ łeb :) Problem dotyczy przyklejenia
na ścianę grubych (9mm) płytek gresowych (Bohemia Gres 20x20cm,
ciężaru nie znalazłam). Płytki są bardzo przepiękne i w
dosłownym znaczeniu bezkonkurencyjne, tylko grube. Kleić, nie
kleić, kleić na coś specjalnego, profilaktycznie przykręcać
każdą do ściany?

Punkt drugi: czy na ogrzewanie podłogowe powinno się stosować
jakąś specjalną fugę? Czy taki "zwyczajny" Ceresit jest
wystarczająco elastyczny?

Pozdrawiam
Hanka zmuszona do dokonywania coraz szybszych wyborów - w marcu,
tfu tfu, przeprowadzka

On Mon, 3 Feb 2003 12:07:08 +0100, "Hanka Skwarczyńska"


<a.skwarczyn@wasko.plwrote:
Punkt pierwszy: kafelki lecą na łeb, na szyję, czyli wizja
katastroficzna, której urzeczywistnienia wolałabym uniknąć, tym
bardziej, że chodzi o _mój_ łeb :) Problem dotyczy przyklejenia
na ścianę grubych (9mm) płytek gresowych (Bohemia Gres 20x20cm,
ciężaru nie znalazłam). Płytki są bardzo przepiękne i w
dosłownym znaczeniu bezkonkurencyjne, tylko grube. Kleić, nie
kleić, kleić na coś specjalnego, profilaktycznie przykręcać
każdą do ściany?


Chyba nie. U mnie klejono atlasem, do płyt gipsowych. A potem
lepszej połowie się coś odwidziało i trzeba było odkleić jeden
rząd obok lustra. Nie chciało odejść, dopiero razem z płytą
g-k odeszło...


Punkt drugi: czy na ogrzewanie podłogowe powinno się stosować
jakąś specjalną fugę? Czy taki "zwyczajny" Ceresit jest
wystarczająco elastyczny?


MUSI być specjalny klej - do podłogówki właśnie. Nadmienię,
że kilka razy droższy. Mój fliziarz preferował Atlasa. Skutek -
jak wyżej.


Hanka zmuszona do dokonywania coraz szybszych wyborów - w marcu,
tfu tfu, przeprowadzka


To dokładnie tak jak ja :-)

pozdrawiam serdecznie,

Andrzej Garapich
gara@_WYWAL_TO_plusgsm.pl

Kto w młodości był socjalistą
ten na starość będzie świnią

Podloga bedzie zabezpieczona membrana nakladana w plynie, tak ze bedzie szczelna
jeszcze przed kafelkowaniem. Kafelki beda przyklejone klejem elastycznym i
wyfugowane elastyczna fuga. Zreszta w budynku o konstrukcji drewnianej i
ogrzewaniu w wylewce podlogowej inaczej sie raczej nie da.
Ale przyznam, ze jeszcze nie slyszalem aby fugi byly w stanie zapewnic
szczelnosc glazury. Jeszcze nim poloze glazure zamierzam wylac z 100 litrow wody
w tej lazience i upewnic sie, ze splywa naprawde tam gdzie to ja chce ;)

Robert pisze:


Mam do Was koledzy prośbę o poradę....co zrobić...
Na dole domu na całej powierzchni parteru ok.80m2 (wszędzie ogrzewanie
podłogowe) zamierzam położyć płytki - duże (44x66 cm) w karo. jest też duży
salon. Salon ma 35m2. Mam pomiedzy dwoma pomieszczeniami zrobione dylatacje,
w salonie nawet w połowie naciąłem wylewkę - bo ponoć duża powierzchnia, a
pomiedzy dwoma pozostałymi pomieszczeniami wykonawcy nie zrobili dylatacji -
ale zrobiła sie sama - trochę nierówna ale pęknięcie dosyc mocne.  Ale
płytki nie chcę położyć tak aby dylatacja wypadła na spoinie pomiedzy
płytkami, którą mógłbym wtedy dać silikonową - bo kładę płytki wszystkie w
karo. W karo dylatacji przeciez nie dałem. więc myślę aby zaszyć dylatacje
żywica i wstawkami metalowymi (takimi szwami) i na to zaszycie nałożyć folie
w płynie i wtopić jeszcze siatkę do dociepleń w tą folię. Zszycie po to aby
nie pękało a folia po to aby mimo wszystko połączenie uelastytcznić. Folie
położę dosyć szeroko - tak pasem ze 2m - aby płytki leżące na dylatacji w
całości leżały na folii w płynie. Folie też tak dosyć grubo - dlatego ta
siatka abym miał pewność że folia bedzie ze 2 mm - aby sprężynowała
naprężenia i ewentualnie pracowała z potencjalnymi rysami.
Czy bedzie pękać?
Czy może jakieś inne rozwiązanie....
Prosimy Was o pomoc gdyz naprawdę jest to ostatni etap - a efekt w postaci
popękanych płytek moze wszystko zepsuć
Z góry dziękujemy za porady.
Robert i Gosia


U nie kafelkarz robił taka dylatację jak mu kafle idą, czyli jeżeli
kafel w większej części był na jednej płycie a w części na drugiej to tą
część, której było mniej przyklejał na silikon.
Tak więc kafelek który większą powierzchnię miał przez klej przyklejoną
do jednej płyty to do drugiej był "przyklejony" na silikon.

Dylatacja jest tak jak idzie fuga, czyli zygzakowata(silikonowa).
Minęły już przewie 3 lata i zdaje egzamin.

A też mam ogrzewanie podłogowe i kafle 30x60 ale normalnie kładzione.

Sykający gres - pomocy!
Hej,

Mam pytanie które spać mi nie daje. Wykonawca położył mi gres na parterze
domu. Gres 60x60, polerowany (to tylko informacyjnie). Tylko jakiś kiepski był
ten wykonawca bo płytki nie przykleiły się tak jak powinne i teraz mam problem
z tym. Generalnie około 1/3 płytek miejscami stuka ( położone jest około
80m2), cześć już poprawił - wykuwał i wklejał jeszcze raz - bo niektóre wcale
się wręcz nie trzymały ale cześć zostawił i powiedział że po zafugowaniu
(jeszcze nie ma fugi - fugę będę kładła sama) będzie dobrze bo fuga wejdzie
lekko pod kafle - z czym się nie zgadzam. I teraz nie wiem co z tym zrobić, to
są na przykład rogi kafli (powiedzmy 5cm x 5 cm, 10cmx10cm, czasami więcej) i
krawędzie, jak się uderzy młoteczkiem to słychać głuchy odgłos. Dzisiaj będę z
nim jeszcze o tym rozmawiać ale chciałam wiedzieć czy jest o co robić burzę (
może to nie będzie miało wpływu na nic, może jak kafla jest przyklejona w iluś
procentach to jest OK?) czy takie punktowe nieprzyklejenie kafelki jest zgodne
ze sztuką. Po prostu trochę brakuje mi argumentów, a z drugiej strony kafle,
kleje i usługa to wydatek prawie 20 000 zł i czuje że jest skopane. Dodam, że
pod kaflami mam ogrzewanie podłogowe.

Wg mnie ( jestem laikiem - położyłam w życiu niezbyt ładnie kilka metrów kafli
więc moje doświadczenie jest żadne) błąd tkwił w tym iż robił za rzadki klej
pod te kafle i one mu się zapadały wiec zaczął podkładać kliny pod każdy róg
kafla i mnie się wydaje ze klej się nieco obkurczył a kafla została lekko na
klinie - to moja teoria bo klej na pewno grzebieniem dawał.

I jeszcze pytanie skąd wziąć rzeczoznawcę jeśli nie będzie chciał poprawić i
ile taki może kosztować w Wawie.

Liczę na Waszą pomoc.

Magda


Zastanawiam sie wlasnie, bo mrozy i czas na przemyslenia, czy sa jakies
problemy z kabinami prysznicowymi bez brodzika?
Pytanie moze glupie, ale chcial bym wiedziec czy plytki nie odpadaja, jak
technicznie nalezy wykonac to poprawnie, oraz jakie sa doswiadczenia
uzytkownikow takich rozwiazan. Czy woda nie wylewa sie na pol lazienki i
na co zwrocic uwage kupujac sama kabine. Poczatkowo planowalem cala kabine
taka z dachem, brodzikiem i panelem, ale jakos bardziej zaczelo mi sie
podobac takie rozwiazanie, a poniewaz podlogowke na dole dopiero bede
rozkladal, wiec w razie pozytywnych decyzji warto by podlogowke grzana i
tam ulozyc.


Ja mam podobnie zrobioną  kabinę. Tyle, że nie kupowałem kabiny lecz
postawiłem ją z cegieł.
Wejście do kabiny oddzielone jest od pozostałej części przegrodą utworzoną z
warstwy cegieł ułożonych na płasko (razem z płytkami ok. 7cm wysokości).
W wejściu do tej kabiny zamontowane są drzwi uchylne.
Nie chciałem brodzika, ponieważ lubię dużą przestrzeń, a tak utworzona
kabina może mieć dowolne wymiary - u mnie jest to ok. 2m x 1,5m.
W kabinie utworzyłem siedzisko, które umożliwia mi w wygodny sposób mycie
stóp oraz zrelaksowanie się :)
Oczywiście podłoga także i w kabinie posiada ogrzewanie podłogowe - ma to
znaczenie wtedy, kiedy się wchodzi pod prysznic boso. Oczywiście jeżeli
położysz na podłogę jakąś kratkę to ogrzewanie nie będzie mieć takiego
znaczenia. Kolejną zaletą ogrzewania podłogowego jest szybsze wysychanie
podłogi.
Kratkę ściekową umieściłem pod siedziskiem i jest to zwykła, najzwyklejsza i
najtańsza kratka.
Oczywiście trzeba było utworzyć odpowiednie spady, aby woda spływała w
kierunku tej kratki.
Przed położeniem kafelek wszystkie narożniki zostały uszczelnione specjalną
taśmą uszczelniającą i całość pokryta folią w płynie, a w miejscach gdzie
pojawia się woda dodatkową warstwą zaprawy uszczelniającej. Co do płytek to
Ci nie powiem na jaki klej i jaką fugę, bo się na tym nie znam. Kafelki
kładł fachowiec. Wiem tylko, że klej oraz fuga musiały być jakieś specjalne
wodoodporne i bardzo elastyczne, o ile się nie mylę to były kupowane chyba
firmy Mapei, ale tego pewien nie jestem, bo kupowałem różne materiały,
różnych firm i nie pamiętam co do czego.
Wszystkie narożniki zamiast normalnej fugi uszczelnione są silikonem.

W przyszłości będę robił drugą kabinę podobną do tej, ale trochę większą, w
której dodatkowo będzie zrobiona sauna.
Myślałem, aby w tej drugiej kabinie na ścianę dać 5cm styropianu, a na
styropian rurę Alu-PEX z zasilaniem wprost z kotła (spoza mieszacza).
W ten sposób chcę utrzymać temperaturę. Oczywiście gdzieś w rogu jeszcze
elektryczny piec z kamieniami.
Zastanawiam się tylko jak to rozwiązać konstrukcyjnie. Może ktoś ma jakiś
pomysł ? :)